– Dlaczego nie? – zdziwiła się Karen. – Byłeś jego najbliższym przyjacielem, prawda? .
Kochali się trzykrotnie. Za każdym razem próbował ją wypuścić z objęć, ale nie mógł. Wciąż ją przyciągał, tulił jej głowę do swej piersi, obejmował, ściskał szczupłe ramiona spragnionymi dłońmi. Nie mógł się nią nasycić.. - Aż za dużo - zgodziła się Leala Mahoney.. - Fakt. Nie wygląda to na idealną parę.. Czoła i okiem tym patrzył z wściekłością na Wieloryba.. Jest! Beton!. – Nie ma sprawy..